Malarstwo

Trompe l’oeil a twórczość M.C. Escher’a

Trompe l’oeil, czyli „zmyl oko” to technika malarska mająca na celu wywołanie iluzji optycznej dzięki której narysowane czy namalowane przedmioty sprawiają wrażenie trójwymiarowości. Dziś chcę krótko przedstawić historię iluzji optycznej w sztuce, skupiając się przede wszystkim na twórczości holenderskiego grafika, M.C. Eschera.

Pierwsza wzmianka o trompe l’oeil pochodzi jeszcze ze Starożytności. Jak głosi pewna anegdota, w 5 wieku p.n.e. odbył się malarski pojedynek pomiędzy znamienitymi twórcami- Parrasjosem i Zeuksisem. Podobno Zeuksis namalował winogrona w tak realistyczny sposób, że ptaki podlatywały do obrazu, próbując zjeść owoce. Parrasjos w odpowiedzi zaprosił rywala do swojego studio, aby pokazać mu swoje dzieło. Zeuksis poprosił o odsłonięcie zasłon, zakrywających obraz. Wtedy okazało się, że zasłony były namalowane, a Zeuksis musiał przyznać się do porażki- w końcu jemu udało się oszukać jedynie ptaki, a Parrasjosowi- człowieka.

W czasach Renesansu malarstwo iluzjonistyczne przeżywało swój rozkwit. Przejawiało się ono przede wszystkim we freskach. Technika ta była nazywana „di sotto in su” czyli „widziane od dołu”. Przykładem takiego malarstwa jest Camera degli Sposi, pokryta iluzjonistycznymi obrazami malarza Andrea Mantegny.

Andrea_Mantegna

W Baroku posunięto się jeszcze dalej. Pojęciem, które wiąże się z iluzjonistycznym malarstwem tej epoki jest kwadratura. O ile „di sotto In su” wiązało się z bardziej intuicyjnym podejściem malarza do jego dzieła, tak kwadratura jest techniką o wiele bardziej związaną z architektoniczną precyzją i perspektywą. Łączy malarstwo, rzeźbę i architekturę dając jeszcze silniejsze złudzenie optyczne, niż to było w przypadku renesansowych fresków.

Andrea Pozzo: kościół św. Ignacego Loyoli w Rzymie; Apoteoza św. Ignacego

Andrea Pozzo: kościół św. Ignacego Loyoli w Rzymie; Apoteoza św. Ignacego

Trompe l’oeil w malarstwie sztalugowym robi niemniejsze wrażenie. Do malarzy, o których trzeba wspomnieć, omawiając tę kwestię należą: flamandzki XVII-wieczny malarz Cornelis Norbertus Gysbrechts, Amerykanin William Michael Harnett (XIX wiek) czy Pere Borrell del Caso (Hiszpania, XIX/XX wiek).

Cornelis Norbertus Gysbrechts

Cornelis Norbertus Gysbrechts

CNG

CNG

Michael Harnett

Michael Harnett

Pere Borrel del Caso

Pere Borrel del Caso

Jednak malarzem, na którego twórczości chcę się dzisiaj skoncentrować jest Maurits Cornelis Escher (1898-1972). Jest to twórca, którego trudno „zaklasyfikować” do jednego nurtu malarstwa. Niektórzy twierdzą, że reprezentuje op-art, jednakże trudno całkowicie zgodzić się z tym twierdzeniem. Część jego prac faktycznie można zakwalifikować do tego nurtu, jednakże inne są raczej swoistymi zagadkami logicznymi (np.  różnego rodzaju „niemożliwe” figury geometryczne). Do technik, którymi się posługiwał należą przede wszystkim drzeworyt, linoryt i rysunek.

Street in Scanno, Abruzzi 1930 woodcut

 Cloister of Monreale Sicily 1933 wood engraving

Wczesne prace malarza to przede wszystkim krajobrazy. Po szkole średniej (której de facto nie ukończył, ponieważ nie zdał egzaminu z historii organów konstytucyjnych, ekonomii politycznej i księgowości), zapisał się do Szkoły Architektury i Wzornictwa w Haarlemie. Szybko jednak okazało się, że jego powołaniem nie jest architektura, a grafika, więc zmienił kierunek. Po studiach podróżował po świecie- za swój pierwszy cel obrał Włochy, gdzie mieszkał do 1935 roku. Stał się tam osobą rozpoznawalną, a wręcz sławną, o czym może świadczyć chociażby fakt, iż na chrzcie jego syna pojawił się król Włoch Wiktor Emmanuel III oraz Benito Mussolini. Z tego okresu jego twórczości pochodzą głównie pejzaże.

Castrovalva 1930 Lithograph

Następnie przeniósł się z rodziną do Szwajcarii, skąd pochodziła jego żona, Jetta. Artyście brakowało pięknych włoskich krajobrazów i wybrał się w podróż wzdłuż Włoch, Hiszpanii i Francji. W czasie tej podróży odwiedził Alhambrę, zespół pałacowy w hiszpańskiej Andaluzji. Escher był zafascynowany symetrią mozaik, które stały się dla niego źródłem inspiracji. To właśnie wtedy zaczął się okres w jego twórczości, który można nazwać „regularnym podziałem płaszczyzny”. Artysta był zafascynowany tym, w jaki sposób kształty wchodzą ze sobą w interakcje. Kształty geometryczne zastępował np. rybami czy końmi. Do serii prac, która zdaje się być chyba najbardziej zadziwiająca są metamorfozy. Był to punkt zwrotny w twórczości artysty. Pokazywał ewoluowanie kształtów w inne.

sky-and-water-i m_c_escher_metamorphosis_i_art_print LW320F esch division escherencounter LW327

magic-mirror

Wkrótce Escher zainteresował się nową techniką- mezzotintą. Przy jej zastosowaniu poswtała m.in. praca „Kropla rosy” z 1948 roku. W tym samym czasie powstawała seria prac zainspirowana możliwościami, jakie dają lustrzane odbicia. Ręka z lustrzaną kulą, martwa natura z lustrem, martwa natura ze sferycznym lustrem, trzy kule.

escher drop escher1 LW339 candle-mirror still-life-with-spherical-mirror

Eschera fascynowały także figury geometryczne. Tworzył prace przedstawiające wielościany. Także i w tych pracach często pojawiały się zwierzęta i miejska zabudowa.

escher_stars.1948 double_planetoid moebius_strip_II

Prace, które zachwycają i zadziwiają najbardziej to te, na których Escher prezentuje niemożliwą perspektywę, niemożliwe miasta. Często pokazuje jakieś miejsce jednocześnie od góry i od dołu. Widz może poczuć się trochę zdezorientowany, próbując dojść do tego, jaka perspektywa została zastosowana.

escher_up_and_down house-of-stairs Waterfall ascending

A jak zastosowanie trompe l’oeil wygląda dzisiaj? Jak się okazuje wciąż znajduje kontynuatorów. Jednym z nich jest Brytyjczyk Julian Beever, który ze swoją twórczością wyszedł na ulice. Zajmuje się bowiem street artem- a dokładniej jego „trójwymiarową” odmianą. Namalowane przez niego obrazy sprawiają wrażenie trójwymiarowości:

phoca_thumb_l_butterfly-i

phoca_thumb_l_detect5-i

W internecie można znaleźć prace wielu twórców z całego świata, którzy są zafascynowani trompe l’oeil i tworzą prace sprawiające wrażenie trójwymiarowości. Poniżej prace Nagai Hideyuki

sktech-8 sktech-2

nagai-hideyuki

Podsumowując, należy powiedzieć, iż Escher nie jest typowym malarzem stosującym technikę trompe l’oeil. Jest on twórcą z pogranicza op-artu i trompe l’oeil. Z jednej strony stosuje powtarzające się wzory geometryczne, a z drugiej „zadaje oczom zagadki” dotyczące perspektywy.  Wydaje mi się jednak, że należy go uznać za przedstawiciela nurtu trompe l’oeil, ponieważ w wielu pracach udało mu się osiągnąć efekt trójwymiarowości (np.  w poniższej pracy pt.:”Drawing Hands”). Co więcej dosłowne znaczenie „trompe l’oeil”, o czym już była mowa, to „zmyl oko”, a Escherowi udało się to jak nikomu innemu.

LW355

Reklamy

5 thoughts on “Trompe l’oeil a twórczość M.C. Escher’a

  1. Pingback: Gryzonie i króliki w sztuce | Sztuka Długa

  2. mogłabym wiedzieć z jakich źródeł korzystałaś podczas tworzenia części o życiu Eschera? Obecnie zbieram materiał do bibliografii mojego licencjatu i brakuje mi bibliografii w wersji książkowej ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s